Zapowiedź meczu
EnglandPremier League
Oto, co nas czeka: Arsenal podejmie Everton 24 października, a jeśli śledziliście poczynania Kanonierów, wiecie, że są w absolutnej formie. Wygrali trzy ostatnie mecze, strzelając sześć goli i tracąc tylko jednego. Do tego doszło dziewięć zwycięstw w ostatnich dziesięciu spotkaniach we wszystkich rozgrywkach. Jedynym mętnym momentem była porażka 0-3 z Brighton na początku września, ale od tamtego czasu było już 3-0 z Lille, 2-1 z Leeds i spokojne 1-0 na wyjeździe u Nottingham Forest. Są w gazie, kum.
W meczach u siebie statystyki Arsenalu są naprawdę straszne. Czternaście zwycięstw w dwudziestu meczach domowych, średnia 2,2 punktu na mecz, 1,85 strzelonego gola i dwanaście czystych kont w tych dwudziestu spotkaniach. Ich xG straconych w ostatnich sześciu meczach z danymi wynosi zaledwie 0,46 na mecz — to jest mur, a nie obrona. xG Evertonu dla strzelania wynosi 1,23 na mecz w ostatnich pięciu spotkaniach, więc nawet na papierze goście będą musieli znaleźć sposób, by przebić się przez tę linię defensywną.
Teraz Everton. Nie są w tym samym łodzi. Przegrali 0-2 z Chelsea u siebie dopiero siedem dni temu, a ich bilans w ostatnich pięciu meczach to dwa zwycięstwa, dwa remisy i jedna porażka. Na wyjazdach w ostatnich dwudziestu meczach zdołali sięgnąć po osiem zwycięstw, siedem remisów i pięć porażek — średnia 1,55 punktu na mecz i 1,1 straconego gola na mecz. To nie jest fatalny wynik, ale to nie jest też bilans, który buduje pewność siebie przed wejściem na teren, gdzie Arsenal wygrał 14 z 20 meczów. A ta porażka 0-2 z Chelsea? To był prawdziwy alarm.
Historia spotkań również to potwierdza. W ostatnich 12 miesiącach Arsenal wygrał oba mecze — 2-0 u siebie w marcu i 1-0 na terenie Evertonu w grudniu. Starsze spotkania sięgają 13 lat wstąd, ale ostatnia forma jest jasna: Arsenal ma Evertona w rękach w obu lokalizacjach. W obu tych ostatnich meczach Everton nie strzelił gola. Pełna historia spotkań w 31 meczach pokazuje 17 zwycięstw Arsenalu i 7 Evertonu, ale ja opieram się bardziej na ostatnich dwóch meczach niż na trzynastoletnim okresie.
Argument przeciw? Everton zachował czyste konto trzy razy w ostatnich pięciu meczach, a ich bilans na wyjazdach pokazuje, że potrafią strzelać — 1,55 gola na mecz w 20 meczach wyjazdowych. Nie pękają w każdym meczu. Ale ta porażka 0-2 z Chelsea była wezwaniem do porządku, a ich xG straconych na poziomie 1,55 na mecz w ostatnich pięciu spotkaniach sugeruje, że pozwalają rywalom na strzelanie. Ponadto nie strzelili gola w 2 z ostatnich 5 meczów, a ich bilans wyjazdowy pokazuje 5 spotkań, w których nie strzelili ani jednego gola.
Kluczowe punkty:
Oto moja opinia: forma, bilans u siebie, historia spotkań — wszystko wskazuje w tym samym kierunku. Postawiam na wygraną Arsenalu u siebie po kursie 1,43. Rynek wycenia to na 69,93%, ale biorąc pod uwagę to, co widzę w liczbach, dałbym im nieco wyższe szanse. Arsenal jest w rytmie, Everton się kołysze, a Kanonierzy u siebie to trudny orzech do zgryzienia.