Zapowiedź
Cóż, mamy przed sobą mecz Charlton z Norwich w ich własnym stadionie 24 października. Jeśli śledziliście ostatnie wyniki obu tych drużyn, wiecie, co je łączy: poważne kłopoty z trafiać do siatki.
Charlton wygrały zaledwie jedno z ostatnich dziesięciu spotkań — jeden zwycięstwo, pięć remisów, cztery porażki — i strzeliły w tym okresie tylko siedem goli. Ich ostatni mecz to porażka 0–2 z Watford 17 października, a przed nim zremisowały 2–2 z Burnley i 1–1 u siebie z Bristol City. Na własnym terenie w ostatnich 20 meczach nie strzeliły gola w pięciu z nich, a ich dwa ostatnie domowe starcia zakończyły się remisami 1–1 i 0–0. Bramki po prostu nie padają.
Norwich, jeśli w ogóle, są w jeszcze gorszej sytuacji. Przegrały pięć ostatnich meczów — strzeliły cztery gole, straciły trzynaście — w tym porażki u siebie z Portsmouth i Southampton (obie 0–1), przegrana 1–2 w Swansea i domowa porażka 3–4 z Boltonem. W trzech z tych pięciu spotkań nie strzeliły gola. Należy im jednak oddać, że w ostatnich 20 meczach wyjazdowych wygrały dziesięć i strzeliły średnio 1,6 gola na mecz, więc w głębi jest drużyna, która potrafi grać. Ale teraz ta drużyna nie daje się odczuć.
Historia spotkań tych zespołów wzmacnia narrację o braku goli. Oba ostatnie starcia — 0–1 na terenie Charlton w marcu i 1–0 na terenie Norwich w grudniu — były meczami o jedną bramkę, w których jedna drużyna nie strzeliła gola. W sumie w sześciu spotkaniach między tymi zespołami w czterech przypadkach przynajmniej jedna drużyna nie strzeliła gola. Na terenie Charlton ostatni mecz to właśnie to 0–1, a starsze wyniki (0–1, 2–3) pokazują mieszany obraz, ale nic, co sugerowałoby, że zbliża się fest bramek.
Teraz argument przeciw: w ostatnich 20 meczach wyjazdowych Norwich w 14 z 20 padło więcej niż 2,5 gola, a w ich ostatnich dziesięciu spotkaniach w siedmiu z dziesięciu było więcej niż 2,5 gola. W ostatnich pięciu meczach Charlton u siebie w trzech z pięciu oba zespoły strzeliły gola. Istnieje więc rozsądny argument, że jeśli atak Norwich zacznie działać, mecz może się otworzyć. Ale biorąc pod uwagę, że strzeliły tylko cztery gole w ostatnich pięciu meczach i nie strzeliły w trzech z nich, nie postawię na to, że stanie się to 24 października.
Kluczowe punkty:
- Norwich są na serii pięciu porażek, strzeliły tylko 4 gole, straciły 13
- Charlton wygrały tylko 1 z ostatnich 10 meczów, a w 4 z 10 nie strzeliły gola
- Obie ostatnie konfrontacje w historii spotkań zakończyły się wynikiem 1–0
- W 4 z 6 wszystkich spotkań między tymi drużynami przynajmniej jedna nie strzeliła gola
- Bilans wyjazdowy Norwich: w 12 z 20 meczów przynajmniej jedna drużyna nie strzeliła gola
Moje typowanie to BTTS Nie. Dowody wskazują na zacięty, niski wynik, w którym przynajmniej jedna z tych dwóch w walczących drużyn nie znajdzie drogi do bramki.


