Zapowiedź meczu
EnglandPremier League
Leeds United mają przewagę na własnym terenie w tym starciu, a Manchester United przybywa z niepokojącym seriem wyników. Statystyki z Elland Road opowiadają jasną historię: w ostatnich 20 meczach u siebie Leeds wygrało 11, zremisowało 6 i przegrało tylko 3, strzelając średnio 1,85 gola na mecz, a tracąc zaledwie 0,85. Bilans Manchester United na wyjazdach w ostatnich 20 spotkaniach to 7 zwycięstw, 9 remisów i 4 porażki, ze średnią 1,6 strzelonego i 1,15 straconego gola na mecz. Różnica w średniej punktów na mecz — 1,95 do 1,5 — to przewaga, która nie wymaga wielu dodatków.
Ostatnie starcia bezpośrednie (H2H) dopełniają obraz. W trzech ostatnich spotkaniach w ciągu ostatnich 12 miesięcy Leeds nie przegrało: dwa remisy 1–1 na własnym terenie i zwycięstwo 2–1 na wyjeździe na Old Trafford w kwietniu. W tym konkretnym stadium oba ostatnie mecze zakończyły się remisem, co jest w pełni uzasadnionym kontrargumentem. Jednak szerszy bilans u siebie — 11 zwycięstw w 20 meczach — sugeruje, że Leeds jest bardziej skłonne do wygranej niż do gry defensywną „w autobusie”.
Forma Manchester United to właściwie główna historia tego meczu. Ich ostatnie pięć spotkań: 0 zwycięstw, 2 remisy, 3 porażki. W tym okresie strzelili 4 gole i stracili 8, nie zachowując ani jednej czystego konta. Porażka 0–2 z Atletico Madrid 13 października była związana z czerwoną kartką w 74. minucie, a remis 1–1 z Tottenhamem u siebie 10 października zakończył się czerwoną kartką dla zawodnika Tottenhamu w 78. minucie. W trzech z pięciu ostatnich meczów United zobaczono czerwoną kartkę. W ostatnich 10 spotkaniach Manchester United wygrał tylko 2, zremisował 3 i przegrał 5, średnio zdobywając 0,9 punktu na mecz. To zespół, który nie jest w rytmie.
Leeds, w przeciwieństwie do rywala, w ostatnich 10 meczach zanotowało 4 zwycięstwa, 4 remisy i 2 porażki, średnio zdobywając 1,6 punktu na mecz. Strzeliło 18 goli i straciło 12. Wygrana 4–1 z Newcastle u siebie 14 września pokazała, że mogą dominować, a remis 0–0 z Crystal Palace 20 września udowodnił, że potrafią być zwarte w defensywie. Ich obecna seria to porażka 1–2 z Arsenalem 10 października.
Przeciwny argument jest prosty: dwa ostatnie mecze na Elland Road zakończyły się remisem 1–1, a średnia xG straconych przez Leeds w ostatnich trzech meczach z danymi to 1,62 na mecz, co sugeruje, że tracą więcej, niż powinny. Manchester United ma średnią xG strzelonych wynoszącą 1,79 na mecz w pięciu spotkaniach, co oznacza, że tworzy szanse nawet wtedy, gdy wyniki tego nie odzwierciedlają. Remis po kursie 3,75 jest żywą możliwością, a H2H w tym stadionie czyni go najbardziej prawdopodobnym pojedynczym wynikiem.
Ale ciężar dowodów — bilans Leeds u siebie, bilans United na wyjazdach, obecna forma United oraz H2H — przechyla szalę na korzyść Leeds w kwestii zdobywania punktów. Rynek wycenia Leeds na 39,84% (kurs 2,51), a ja szacuję ich szansę na ok. 45%. Ta różnica to wartość, której szukam.
Kluczowe punkty:
Werdykt: Postawiam na wygraną Leeds u siebie po kursie 2,51.