Dobra, kumoty, mamy Real Madryt przeciwko Sevilli 18 października, i muszę być z Wami szczery: ten typ jest trudny do obrony dla małego gracza. 🐾
Real Madryt gra u siebie, a ich bilans na własnym stadionie w ostatnich 20 meczach jest po prostu dominujący — 16 zwycięstw, 2 remisy, 2 porażki. Strzelają średnio 2,75 gola na mecz i tracą tylko 1,0. Ich ostatnie dwa mecze zakończyły się zwycięstwami (5 strzelonych goli, 3 stracone), a w ostatnich 10 meczach wygrały 8. Historia starć (H2H) mówi podobną historię: w dwóch spotkaniach w ciągu ostatnich 12 miesięcy Real Madryt zdobył wszystkie punkty — 2–0 u siebie w grudniu i 1–0 na terenie Sevilli w maju. W obu tych meczach gospodarze zachowali czyste konto.
Kocham underdogów i zawsze sprawdzam, czy mają szanse na sensowny typ. Bilans Sevilli na wyjazdach w ostatnich 20 meczach to 6 zwycięstw, 5 remisów i 9 porażek — nie jest źle, ale też nie jest dobrze. Strzelają średnio 1,2 gola na mecz na wyjazdach i tracą 1,6. Ich ostatnie pięć meczów to mieszanka: remis 3–3 z Levante (strzelili trzy gole!), porażka 1–3 z Aston Villą, porażka 1–3 z Barceloną, zwycięstwo 1–0 u Deportivo La Coruña i zwycięstwo 1–0 nad Valencią. Zatem potrafią strzelać — w żadnym z ostatnich 5 meczów nie zawiązali bez gola — ale problemy w defensywie są realne, a dwie porażki 1–3 w ostatnich czterech tygodniach nie budują optymizmu.
Argument przeciw underdogowi jest taki: obie drużyny strzelają gole. Real Madryt zawiązał bez gola tylko w 1 z ostatnich 20 meczów u siebie, a Sevilla zawiązała bez gola w 6 z ostatnich 20 meczów na wyjazdach. W ostatnich 10 meczach obie drużyny miały sytuację, w której oba zespoły strzeliły gola, w większości spotkań (7/10 dla Realu Madryt, 8/10 dla Sevilli). Jest więc pewna nitka do ciągnięcia — ale ostatni bilans H2H (2–0 i 0–1) pokazuje, że gospodarze zachowali czyste konto w obu spotkaniach, co jest trudną nitką do podjęcia.
Rynek mocno faworyzuje Real Madryt, z prawdopodobieństwem wynikającym z kursów na zwycięstwo gospodarzy na poziomie 79,37%. Kiedy siadam i ważę argumenty piłkarskie — dominacja Realu u siebie, 8 zwycięstw w 10 meczach, H2H z dwoma czystymi kontami gospodarzy oraz 9 porażek Sevilli na wyjazdach w 20 meczach — moja intuicja mówi, że szanse Sevilli są w okolicach jednocyfrowego procentu (niskie), remis to około 10%, a under 2,5 goli jest bliższy 20% niż 33,33% sugerowane przez rynek. Żaden z tych kursów na underdoga nie oferuje mi wartości, której potrzebuję, żeby czuć się dobrze z postawionym stakiem.
Chętnie postawiłbym na tego „małego pieska”, ale liczby nie dają mi podstawy do argumentacji. Forma Realu u siebie jest zbyt mocna, bilans H2H jest zbyt jednostronny w ostatnim okresie, a bilans Sevilli na wyjazdach nie oferuje wystarczająco mocnej kontrnarracji, aby kurs był atrakcyjny.
Kluczowe punkty:
- Real Madryt: 16W 2D 2L w 20 meczach u siebie, 2,75 strzelonych goli na mecz, 1,0 straconych
- Sevilla: 6W 5D 9L w 20 meczach na wyjazdach, 1,2 strzelone na mecz, 1,6 stracone
- Ostatni bilans H2H (12 miesięcy): Real Madryt wygrał oba spotkania (2–0, 1–0), gospodarze zachowali czyste konto w obu meczach
- Ostatnie 5 meczów Sevilli: 2W 1D 2L, w tym dwie porażki 1–3 u siebie
- Rynek sugeruje 79,37% dla Realu Madryt; kursy na underdoga nie przekraczają mojego progu wartości
Werdykt: Brak typa.