Dobra, mamy więc mecz, w którym Wolverhampton będzie podejmować Portsmouth 20 października w ramach Championship. Między tymi dwoma klubami nie ma historii bezpośrednich starć, więc w tym aspekcie działamy w ciemno i opieramy się na tym, co mówią nam statystyki z danego stadionu oraz ostatnia forma.
Najmocniejszy argument w tym kontekście to podział wyników na mecze u siebie i na wyjeździe. W ostatnich 20 meczach u siebie Wolves odnieśli 8 zwycięstw, zremisowali 5 i przegrali 7, średnio zdobywając 1,45 punktu na mecz. Strzelili 1,7 gola na mecz i stracili 1,25, notując 6 czystych kont w tym okresie. Statystyki Portsmouth na wyjazdach w ostatnich 20 meczach przedstawiają inny obraz: 6 zwycięstw, 6 remisów, 7 porażek, 1,2 punktu na mecz, 1,15 strzelonych i 1,6 straconych goli. To różnica, której trudno nie zauważyć — Wolves u siebie strzelają więcej i częściej zachowują czyste konta niż Portsmouth na wyjazdach. Potwierdzają to również statystyki xG. Wolves kreowali średnio 1,89 oczekiwanych goli na mecz w ostatnich pięciu spotkaniach z danymi xG, podczas gdy Portsmouth mają wynik 1,43. Na defensywnym froncie Wolves stracili średnio 1,2 oczekiwane gole na mecz, w porównaniu z 1,41 w przypadku Portsmouth. Zatem zarówno statystyki kreowania szans, jak i te defensywne wskazują w tym samym kierunku co wyniki meczów.
Teraz kontrargument, który jest bardzo mocny. Ostatnie pięć meczów Wolves to 2 zwycięstwa i 3 porażki. Przegrali 1–3 z Boltonem u siebie 13 października, ulegli 0–1 Middlesbrough 10 października i przegrali 0–1 z Evertonem w Pucharze Anglii 16 września. Tak, odbili się zwycięstwem 2–1 u Burnley 16 października, ale to tylko jedno zwycięstwo w serii pięciu meczów, które zostawiło je z lekko zmęconym wizerunkiem. Portsmouth, w przeciwieństwie do nich, są na fali dwóch kolejnych zwycięstw – wygrały 3–2 u siebie ze Sheffield United 14 października oraz 1–0 na wyjeździe z Norwich 17 października. W ostatnich pięciu meczach strzelili 6 goli i stracili 5, co jest przyzwoitym wynikiem i nadaje im impet przed tym spotkaniem.
Mamy więc zespół u siebie z lepszym bilansem, ale nierówną ostatnią formą, oraz zespół na wyjeździe, który jest w formie, ale ma słabszy profil wyjazdowy. Bukmacherzy wycenili zwycięstwo Wolves na kurs 1,53, co odpowiada prawdopodobieństwu 65,36%. Moja własna analiza, biorąc pod uwagę serię trzech porażek i fakt, że Portsmouth są w dobrej formie, wskazuje na szansę Wolves bliższą niż 50%. To jest poniżej kursu oferowanego przez bukmacherów i nie jestem w stanie rozciągnąć mojej pewności, aby uzasadnić ten zakład. Inne rynki również nie rozbłyskują. „Mniej niż 2,5 gola” wygląda kusząco – oba zespoły strzeliły mniej niż 2,5 gola w 3 z ostatnich 5 meczów – ale statystyki domowe i wyjazdowe się rozkładają, a nie mogę podnieść mojego szacunku powyżej poziomu kursu. „Oba zespoły strzelą” to w najlepszym razie wyrzucenie monety, biorąc pod uwagę mieszane statystyki BTTS po obu stronach.
Kluczowe punkty:
- Bilans Wolves u siebie (8W 5D 7L, 1,7 strzelonych, 1,25 straconych) jest najsilniejszym pojedynczym argumentem w tym zestawieniu
- Bilans Portsmouth na wyjeździe (6W 6D 8L, 1,15 strzelonych, 1,6 straconych) jest wyraźnie słabszy
- Ostatnie pięć meczów Wolves: 2W 3L, w tym domowa porażka 1–3 z Boltonem 13 października
- Portsmouth są na fali dwóch kolejnych zwycięstw, strzelając 6 goli w ostatnich pięciu meczach
- Brak historii bezpośrednich starć, więc wszystkie dowody opierają się na statystykach stadionowych i formie
Werdykt: Brak zakładu. Statystyki domowe przemawiają za Wolves, ale kurs 1,53 nie odzwierciedla nierównej ostatniej formy, a nie jestem w stanie znaleźć rynku, gdzie piłka i kurs dają sobie w pełni rady w kontekście wartości.